piątek, 11 października 2013

Czas jak rzeka .....

Tak, tak , patrzę dwa posty niżej - jest wiosna ! a teraz .... przecież już jest jesień ! Zimno , ponuro , no czasem jeszcze słoneczko zaświeci , wtedy chce się wyjść do ogrodu pograbić , powycinać , wyrwać warzywa , a i oko nacieszyć jesiennymi kwiatami. A wieczorem przy rozpalonym kominku /jak cieplutko !/ podłubać troszkę : butelki , które są stojaczkami dla biżuterii, obrazki - ikonki ,które natychmiast po wykończeniu znajdują nowych właścicieli , a "szewc bez butów chodzi", na moich ścianach ikonek brak . Może w końcu zrobię coś dla siebie , może w przyszłym miesiącu ??.. hę ...
Mój kwietnik z foteli wygląda całkiem ładnie jesienią , prawda ?
Pozdrawiam Was serdecznie .
















ps już od ok półtora miesiąca nie palę papierosów , ale ciiiiii, może tym razem się uda ...

czwartek, 1 sierpnia 2013

DEKUPAŻOWNIA NA DZIAŁCE

Już prawie wyprowadziłam się na wieś , na działkę. Moje materiały do decou zajmują bardzo dużo miejsc a . Przewożenie ich z działki do domu stało się już właściwie nierealne , dlatego dekupaż  i  zajmowanie się działką  to teraz moje podstawowe zajęcia . poza tym odwiedziła mnie niedawno moja kochana wnusia Majeczka ,która przyszła na świat 27 maja .... sama słodycz !
 
 
 
 
 
 
To jest mój słodziak   Maja
 
 
 
 
 
 
 

 
Flaszeczki  dekorowane różnymi materiałami i sposobami 
 
 







i kwietnik   zrobiony ze starych foteli ...  tapicerka  zniszczona została wyrzucona , a elementy drewniane okazały się calkiem dobre i   o ciekawym kształcie , pobejcowałam je , złączyłam  i posadziłam kwiaty w różnych pojemnikach .



 

środa, 24 kwietnia 2013

Pudelka decoupage

A może się uda ? Może uda się wstawić chociaż 3 zdjęcia  pudelek , ktore ostatnio zdekupażowałam .Próbuję !!! Pozdrawiam moje sympatyczne zaglądaczki blogowe !





No bardzo się cieszę , udalo się !

wtorek, 11 września 2012

... i dekupaż...i sutasz... i lowny kot...

Dzisiaj będzie dużo zdjęć .
 Jak juz chyba pisalam , mój internet chodzi jak chce , więc gdy zabieram sie do pisania posta , to zaczyna mnie rzucać... wszystko idzie jak krew z nosa. Zawzięłam się i wrzucę dzisiaj jak najwięcej zdjęć z moimi ostatnimi pracami, oczywiście , jeżeli mi się uda.... Na jednym ze zdjęc widać mojego 4-miesięcznego kota , jak widać łownego , w zębach trzyma mysz . Wraz z kotem na zdjęciu jest Kuba -mój wnuk /z lewej/ i jego kolega Maciej.
Pozdrawiam moich wiernych i cierpliwych "zaglądaczy "  i wszystkich innych też !!!


















Kuba, Olo, mysz i Maciej...
 





ps. wstawianie tego posta trwalo ponad 2 godziny.... można wyjść z siebie.....

wtorek, 10 lipca 2012

DŻDŻOWNICZKA....

Strasznie namieszalam w swoim blogu . Probowalam zmienić tło , nagłówek i... wyszlo jak widać . Nie potrafię tego teraz odkręcic , a żeby bylo weselej , to napisanie posta i wstawienie zdjęć trwa wieki , aż czasem mi się odechciewa i rezygnuję z wpisu...
Dziękuję Wam pięknie , że mimo okropnego wyglądu bloga zaglądacie tu i nawet zostawiacie komentarze.
Ostatnio dłubnęlam bransoletkę - dżdżowniczkę , ktorą pokazuję i oczywiście kilka zdjęć z dzialki . Ptaszki, ktore widzć w gnieździe już dawno odleciały... , ale zdjęcia są !
Pozdrawiam Was serdecznie , Bajka.